niedziela, 1 lipca 2012

4 Chapter

Obudziłam się. Jak zwykle było późno. Zeszłam na dół. O dziwo w kuchni nie 
zastałam mamy przygotowującej dla mnie śniadanie. W domu nikogo nie było. Nastole leżała karteczka : "Córciu, pojechaliśmy załatwić pewne sprawy. Wrócimy 
dopiero jutro. Na szafce leżą pieniądze. Zrób zakupy. Kochamy cię ! Rodzice " . Super - pomyślałam - przez 2 dni będę tu siedzieć sama i zamulać - westchnęłam.Ale zaraz.. Przecież mogę zaprosić Julkę ! Przygotowałam i zjadłam płatki, a 
następnie złapałam za telefon i zadzwoniłam do przyjaciółki. Powiedziałam jej, 
że muszę z nią pogadać i że ma do mnie wpaść. Niedługo potem zadzwonił 
dzwonek.
- Julka ! Wejdź ! Drzwi są otwarte ! - krzyknęłam po czym ujrzałam ją w pokoju.
- No ? To co chciałaś mi powiedzieć ? - zapytała.
- No więc, wiesz o tym że One Direction byli jakiś czas temu w hotelu niedaleko 
stąd ?
- Wiem - odparła.
- No, i ja byłam u nich w hotelu.. i dostałam od nich autografy.. I potem i potem znalazłam kartkę z numerem Zayn'a - przerwała mi.
- Cooo ? Masz numer do Malika ? O Boże ! Jaka szczęściara ! - krzyknęła z zachwytu.
- Słuchaj dalej. I tak wyszło że byłam z nim na randce – powiedziałam ze spokojem, chociaż wspominając ten dzień, w środku skakałam ze szczęścia. Opowiedziałam jej wszystko co zdarzyło się na randce. Cieszyła się jak małe dziecko, które 
dostało lizaka. Znam Julkę krótko, ale wiem że mogę powiedzieć jej wszystko. 
Traktuje ją jak siostrę. Potrafi dotrzymać każdy sekret. Poprosiłam ją, aby nie 
mówiła nikomu, o tym czego się dowiedziała. Przyrzekła na swojego kota, że nie powie nikomu. Postanowiłyśmy obejrzeć jakiś film. Ja poszłam przygotować 
popcorn, a w tym czasie Julka włączyła Toy Story, bo niczego innego nie było. Z miską pełną prażonej kukurydzy usiadłam obok niej. Nie minęło pół
godziny, a znudzona już filmem przyjaciółka zasnęła. Przykryłam ją kocem i 
poszłam po telefon, aby zajrzeć na twittera. Zobaczyłam SMS'a od Zayn'a. Na 
mojej twarzy od razu zagościł uśmiech. Chciał znów się spotkać. Odpisałam mu 
że nie mogę, gdyż w jestem z Julką, ale były byśmy zachwycone gdyby nas 
odwiedzili, pod warunkiem, że wezmą jakieś filmy. Od razu dostałam odpowiedź : " Super ! Będziemy za 10 min ! Ale zaraz, nie wiemy gdzie mieszkasz . :) x " Haha ! Zupełnie o tym zapomniałam ! Szybko wyjaśniłam mu drogę do mojego domu. Niedługo potem usłyszałam dzwonek.
- Juuulka wstawaj ! One Direction przyszli ! - krzyknęłam podchodząc do drzwi.
- Haha ! Taa jasne - wyśmiała mnie zaspanym głosem nie otwierając oczu.
- Ooo hej chłopaki ! Zapraszam do środka ! - krzyknęłam przytulając każdego z 
nich zaczynając od Niall'a a kończąc na Zayn'ie, z którego objęcia, którego nie 
mogłam się uwolnić i wcale mi to nie przeszkadzało. Kiedy już się od niego 
uwolniłam otrzymałam całusa w policzek.
 Lekko się zarumieniłam gdyż wszyscy to widzieli. Weszliśmy do salonu. Gdy tylko Liam zobaczył co oglądamy rozkazał nam być cicho. Przyjaciółka nadal spała. 
Horanek nachylił się nad nią i krzyknął:
 - Wstawaj Śpiąca Królewno ! - Julka poskoczyła i otarła się ustami o usta Niall'a ! Wyglądało to komicznie ! Byli tak wystraszeni że ona spadła z kanapy a on upadł na ziemię i koniec końców leżeli na sobie. Wszyscy zaczęli się śmiać, oprócz 
Daddy'iego, który był przejęty filmem. Irlandczyk podniósł się a następnie 
pomógł wstać nadal wystraszonej Julce i zaczął się tłumaczyć :
- Strasznie cię przepraszam . Nie wiedziałem że aż tak cię wystraszę.
- Haha. Nie ma za co... - zacięła się. Chyba dopiero teraz spostrzegła, że 
chłopak który ją przeprasza to Niall - O boże ! One Direction ! - krzyknęła
prawie zemdlała, ale czujny Niall zdążył ja złapać.
- Dziękuje - wydukała. Film się już skończył wiec Liam był w pełni obecny 
podczas rozmowy w której Julka i wypytywała nas skąd się znamy. Zauważyłam, 
że cały czas zerka na blondyna i jest bardziej uśmiechnięta, niż zwykle. On 
zachowywał się tak samo .
- Hej chłopcy ! Jesteście może głodni ? - zapytałam patrząc głownie
na Irlandczyka.
- Ja bardzo, a wy ? - skierował się do reszty zespołu.
- Może zamówimy Pizze ? - spytał lokowaty.
- Tak ! - odrzekliśmy chórem.
- Mam gdzieś w kuchni ulotkę z genialnej pizzeri ! Zaczekajcie tu na mnie.
- Pójdę z tobą - Zayn złapał mnie za nadgarstek kiedy wstawałam.
Uśmiechnęłam się i poszliśmy. Boże co się ze mną dzieje? Chyba się w nim 
zakochałam. Zamiast szukać tej durnej ulotki gapiłam się na niego. On jest taki 
Kochany - rozmarzyłam się - zawsze mnie wysłucha, nawet jeśli plotę trzy po 
trzy. Z rozmyśleń wyrwał mnie jego cudowny głos:
- Znalazłem ulotkę ! To chyba ta!
- Ooo wspaniale ! Chodź, zapytamy na jaką pizze maja ochotę - wzięłam go za 
rękę. Aby dojść do salonu trzeba przejść przez długi korytarz. Kiedy 
przekroczyliśmy jego próg, Zayn przy cisnął mnie do ściany, dzieliły nas tylko 
milimetry. Poczułam jego wspaniałe perfumy. Nie ukrywam że byłam zaskoczona.
- Zayn co ty wyprawiasz ? - szepnęłam
- Chciałem ci coś powiedzieć.. - odrzekł po chwili zastanowienia.
- Więc słucham - zachęciłam go.
- Susann, ja.. - przerwał.
- Nie bój się, mów.
- Chodzi o to... że Ja.. - zacinał się - że Ty.. Podobasz mi się - odetchnął z ulgą. Z trudem wypowiedział te słowa. Otworzył usta, aby coś powiedzieć ale nie 
zdołał tego zrobić, gdyż usłyszeliśmy trzaski 
dochodzącego z salonu. Oderwałam się od Mulata i ruszyłam szybszym krokiem 
do pokoju, z którego dobiegały niepokojące dźwięki. Zanim tak weszłam Zayn 
ponownie pociągnął mnie w swoją stronę pytając :
- Susann, czy zostaniesz moją dziewczyną?
Nie odpowiedziałam, gdyż z pokoju wybiegł Louis z Harrym na plecach, a za nimi Liam krzyczący, aby przestali zachowywać się jak dzieci. Gdy tylko zobaczyli 
mnie i Malika stanęli jak wryci.
- Co wy wyprawiacie ? - spytał oburzony Harry - mieliście szukać ulotki !
- Mamy ją nie martw się.
Weszliśmy do salonu, jakby to co widzieli nigdy się nie wydarzyło.
Zastaliśmy tam Horana łaskoczącego Julkę !
- Myślę że wpadli sobie w oko - szepnęłam do chłopaków.
- Przestań Niall ! Proszę ! - krzyczała każde słowo poprzedzając śmiechem.
- Przestane, jeśli przyznasz że.. - Przerwała mu donośnym śmiechem.
- Chyba sobie żartujesz ! W życiu !
- Taaak ? No zobaczymy ! - wstał przerzucił Julkę przez ramie i wybiegł na 
podwórko. Przerażona zaczęła krzyczeć i szarpać się.
- Horan ty głupku co chcesz ze mną zrobić ?
- Poczekaj ! - zaśmiał się złowieszczo po czym wrzucił swoja ofiarę
do basenu !
- Niaaaaaaall ! Zabije cie ! - deklarowała. Nagle .. Zaczęła się topić !
- Pomocy ! Przecież ja kurwa nie umiem pływać ! - Irlandczyk wskoczył za nią ! 
Kiedy wyłoniła się na powierzchnie rzuciła się na swojego wybawce zaczęła go 
zanurzać !
- Masz za swoje ! - krzyczała ! Ona tylko udawała ! Wszyscy kładli się ze śmichu 
z zaistniałej sytuacji. Lou postanowił dołączyć do zabawy i wskoczył do basenu. My po chwili zastanowienia postanowiliśmy uczynić to samo. Było wspaniale ! 
Chłopcy są przezabawni ! Nie można się z nimi nudzić . Ile ja bym dała aby któryś z nich był moim chłopakiem … ale zaraz ! Zayn! Gdzie on właściwiej jest ? 
Wyszłam z basenu i ruszyłam w stronę domu.  Biedak siedział sam w salonie .
Miał smutna minę. Podeszłam do niego i zapytałam :
- Coś się stało ? - przytuliłam go. Od razu zrobił się choć trochę
weselszy - O co chodzi, powiedz mi - zachęcałam go.
- Wiesz jak to jest kochać kogoś, kto nie odwzajemnia twojego uczucia? - spytał. Od razu domyśliłam się o co mu chodzi.
- Głuptasie, Kocham cię ! - nasze usta się złączyły. Nie spodziewał się tego, ale 
po chwili odwzajemnił pocałunek.
- Ja ciebie też - powiedział odrywając się ode mnie. Wtuliłam się w
niego i nagle wszystko przestało istnieć. Byliśmy tylko my - dwoje zakochanych w sobie po uszy ludzi, którzy nie widzą po za sobą świata. Nagle do pokoju 
weszła reszta One Direction a wraz z nimi Julka trzymająca za rękę blondyna. Co się wydarzyło podczas gdy ja i Zayn byliśmy w środku ? Jak długo tutaj siedzimy? Straciłam rachubę czasu.
__________________________________

A więc jest 4 ! :D Mam nadzieję że cieszycie się tak samo jak ja :)
I przepraszam, że nie dodałam wcześniej ale nie miałam weny.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy - pisanie na telefonie nie jest fajne -.- .
Coś mi się zepsuło, więc jest dziwnie napisane < chodzi mi o te przerwy 
pomiędzy zdaniami > 
No więc ten tego.. 3 komentarze = nowy rozdział :)
#IhopeYouLikeIt Xx :)

3 komentarze:

  1. Piszesz świetne rozdziały. Z wielką chęcią czytam twojego bloga. Nie mogę się doczekać na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. PROSZĘ .! NAPISZ KOLEJNY .!

    OdpowiedzUsuń